Site Overlay

STAŁA lista zakupów

czyli co znajduje się w mojej domowej „spiżarni”

Jestem typową kucharką i jednym z moich marzeń jest własna spiżarka upakowana głównie domowymi przetworami. Na razie mam miejsce tylko na niewielki drewniany regał, na którym mogę postawić małe zapasy kaszy, puszki ze strączkami czy masło orzechowe.
Nie lubię zakupów. Bardzo. Dlatego staram się ograniczyć je do minimum. Od jakiegoś czasu mam wypracowany system, który sprawdza się u nas rewelacyjnie. Mam praktycznie stałą listę zakupów. Wiem jakich produktów potrzebuję i uzupełniam zapasy co półtora – dwa tygodnie.
Zakupy zamawiam online z dostawą do domu. Uważam, że dzięki temu można zaoszczędzić sporo czasu i nie kupujemy wielu zbędnych produktów. Za każdym razem odświeżam stałą listę zakupów, wpisuję ilość produktów, uzupełniam koszyk produktami, które akurat są mi w danym tygodniu potrzebne, zamawiam i czekam na dostawę.
Proste i bez zbędnego kręcenia się między półkami w markecie.
Oczywiście lista zakupów zmienia się w zależności od sezonu i dostępności głównie warzyw i owoców.

Pokażę Ci jakie produkty znajdują się w mojej kuchni i co stanowi podstawę moich posiłków.

Warzywa

Staram się kupować produkty sezonowe.

  • buraki, ziemniaki, cebula, pietruszka, marchew, seler, czosnek, natka pietruszki
  • cukinia, fasola szparagowa, bakłażan, kalafior, papryka, bób, rzodkiewki, świeży szpinak – to warzywa, które kupuję głównie wiosną i latem.
    Kiedy mamy mały wybór świeżych warzyw to dobrze jest postawić na mrożonki. Są stosunkowo niedrogie, zbierane w sezonie mają dużo wartości odżywczych i dzięki nim można urozmaicić trochę zimowe obiady.
  • szpinak, fasola szparagowa, brokuły – kupuję mrożone, szczególnie zimą
  • kiełki – sieję je przez cały rok i używam jako dodatek do kanapek i sałatek

Owoce

  • jabłka, banany, pomarańcze, awokado, mango – kupuję cały rok
  • mrożone truskawki, czarne porzeczki, maliny, jagody – kupuję zimą jako dodatek do koktajli i owsianek
  • latem szaleję i kupuję owoce, które akurat wpadną mi w ręce, podobnie jest z warzywami

Zdjęcie nr 1 - STAŁA lista zakupów

Puszki

Puszki ratują sytuację. Zawsze. Rzadko chce mi się moczyć całą noc fasolę czy cieciorkę. Otwieram puszkę, przepłukuję wodą i gotowe do użycia.

  • pomidory krojone – uważam, że pomidory poza sezonem są niejadalne, więc do zup i sosów używam tylko pomidorów z puszki lub passaty. Czasem kupuję jedną lub dwie sztuki pomidorów do kanapek, ale zdarza się to sporadycznie.
  • fasola (różne rodzaje), ciecierzyca

Zdjęcie nr 2 - STAŁA lista zakupów

Słoiki

  • koncentrat pomidorowy, suszone pomidory w oleju rzepakowym, kapary, oliwki, powidła śliwkowe, masło orzechowe

Produkty nabiałowe

Zazwyczaj kupuję po 2-3 sztuki, bo często te produkty mają krótką datę ważności. Jeśli mi czegoś zabraknie to dokupuję w osiedlowym sklepie.

  • mleko, jajka, twaróg półtłusty, serek wiejski, serki śmietankowe do smarowania pieczywa jako alternatywa dla masła,
  • masło, ser żółty w plastrach, czasem parmezan i ser feta

Orzechy, nasiona i zboża

Orzechy i zboża zamawiam w sklepie internetowym. Zazwyczaj raz na około 3-4 miesiące.

  • orzechy brazylijskie, migdały, laskowe, włoskie, nerkowce – traktuję je jako przekąskę, dodatek do sałatek, do owsianki. Orzechy dobre na wszystko i do wszystkiego!
  • nasiona – dynia, słonecznik, sezam, siemię lniane – to podstawa!
  • zboża – płatki owsiane (w opakowaniach po 5kg! , wystarczą na dłużej), grube kasze, soczewica, makaron pełnoziarnisty, mąka

Zdjęcie nr 3 - STAŁA lista zakupów

Soja i zamienniki

Do bycia weganką mi daleko, ale lubię tofucznicę (uważam, że dobrze przyprawiona jest nawet smaczniejsza niż jajecznica), kotlety sojowe i czasem robię koktajle z napojem roślinnym, więc takie produkty są w mojej kuchni i bardzo je lubię.

  • tofu naturalne i wędzone, kotlety sojowe, napoje roślinne (różne, w zależności od nastroju, koniecznie wzbogacane w wapń i witaminy)

Zdjęcie nr 4 - STAŁA lista zakupów

Przyprawy i dodatki smakowe

  • sos sojowy (staram się wybierać ten ze zmniejszoną zawartością soli),
  • ocet balsamiczny, ocet winny
  • przyprawy, kostki bulionowe (tak, korzystam i można znaleźć kostki ze składem krótszym niż tablica Mendelejewa)

Na pierwszy rzut oka lista wydaje się że produktów jest sporo, ale robiąc zakupy uzupełniam jedynie zapasy i wcale nie wychodzi tego tak dużo. Dobieram jeszcze do zakupów produkty, na które w danym tygodniu mam ochotę i które akurat są mi dodatkowo potrzebne.
Mając je w kuchni, wiem że w sytuacji awaryjnej jestem uratowana, bo mogę zrobić szybką pastę do chleba, sos do makaronu czy placuszki z dżemem lub serkiem wiejskim.
Zachęcam Cię do stworzenia swojej stałej listy. Zaoszczędzisz czas, trochę pieniędzy, bo przestaniesz w amoku kupować co Ci wpadnie w ręce i mniej żywności będzie się marnować. Same zalety!
Jeśli masz jeszcze jakieś patenty na zakupy to napisz mi o nich koniecznie!

Miłego dnia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *